piątek, 11 września 2015

Arbiter v LKS Bolmin 1:4. Odpadamy z Pucharu - czyli wszystko na nie....

Niestety nie udało nam się pokonać drużyny LKS Bolmin. Przegraliśmy z reprezentantem B klasy 1:4 i na tym zakończyły się nasze występy w Pucharze Polski w sezonie 2015/2016.
Tuż po losowaniu bardzo cieszyliśmy się z takiego przeciwnika, bo wydawało nam się że lepiej trafić nie mogliśmy. Drużyna LKS Bolmin wydawała się absolutnie w naszym zasięgu, wręcz można powiedzieć że czuliśmy się zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu.

Ale po kolei...
Trzeba przypomnieć, że kilka swoich pierwszych meczów w historii Arbiter rozgrywał właśnie na boisku w Bolminie by dopiero później przenieść się na Ściegiennego oraz do Mniowa.
Ponad rok temu Filip Robak jako były trener LKS Bolmin zorganizował nam sparingową gierkę w Bolminie. Był to okres wakacyjny, pojechaliśmy tam w MOCNO rezerwowym składzie i przegraliśmy, chociaż sam mecz nie został dokończony bo zeszliśmy przedwcześnie z boiska. Stało się tak z powodu bardzo nieładnego zachowania wobec nas niektórych zawodników, ale przede wszystkim osób  siedzących na ławce rezerwowych. Nie dość że nam ubliżano i sporo było przepychanek słownych to jeszcze nasz ówczesny bramkarz Jakub Waśko po ostrym ataku przeciwnika nie był w stanie kontynuować gry. Nie mieliśmy rezerwowego bramkarza, więc jako że był to sparing poprosiliśmy LKS Bolmin by jeden z ich bramkarzy zagrał u nas. Nie zgodzili się a my widząc w jakiej atmosferze przebiega mecz zadecydowaliśmy że nie ma sensu grać dalej.
Biorąc pod uwagę powyższe gdy  okazało się że teraz ponownie mamy grać z nimi o awans do kolejnej rundy pucharu, wszyscy spodziewaliśmy się bardzo ostrego i równie nieprzyjemnego meczu jak ostatni.

Sam mecz stanął pod dużym znakiem zapytania, bowiem dzień przed spotkaniem otrzymaliśmy informację od działaczy Victorii Mniów, na której stadionie mieliśmy grać, że jest awaria oświetlenia i nie ma możliwości rozegrania meczu o naszej stałej porze - 20:08. Cudem udało nam się wynająć nasze stare boisko na ul. Ściegiennego w Kielcach i zarówno termin jak i godzina meczu pozostały bez zmian.

Pierwsza połowa w której zdecydowanie dominowaliśmy, graliśmy ładnie piłką i prowadziliśmy grę zakończyła się bez bramek. Mieliśmy sporo sytuacji ale byliśmy bardzo nieskuteczni.
Druga połowa, to już inny obraz meczu - z czterech straconych bramek aż trzy to indywidualne błędy. Brakowało walki a przede wszystkim chyba wiary że możemy wygrać ten mecz.
Jedyna bramka dla Arbitra padła z rzutu karnego po faulu na Andrzeju Śliwie, a zdobył ją Marcin Jarmuda.
Mecz był bardzo spokojny, więc kompletnie nie sprawdziły się pod tym względem nasze przewidywania odnośnie złego zachowania drużyny z Bolmina.
Szkoda bardzo tego meczu,  bo spokojnie wynik mógł i powinien być odwrotny, biorąc pod uwagę poziom sportowy LKS Bolmin. Znamienne jest to jak wielką radość sprawiały bramki zawodnikom LKS i to że po końcowym gwizdku na środku boiska wykonali taniec radości.
 Swoje rozgoryczenie z przebiegu tego meczu w nieładny sposób wyraził po zejściu z boiska w wyniku zmiany Marcin Szrek, który niepotrzebnie zaatakował słownie kierownika drużyny Tomasza Biskupa.

Odnalazł się w nowej roli Mariusz Trofimiec, który zadbał o katering dzięki czemu tuż po meczu czekały na nas gorące pizze.
Ponownie na meczu w roli kibica zjawił się Tomasz Lasota i trzeba zaznaczyć, że tym razem piłka nie wybiła mu już szyby w samochodzie jak to kiedyś się zdarzyło.
Kto wie jak potoczyłby się mecz, gdyby córka Sylwka Gosa - Andżelika pojawiła się na nim by nam kibicować. Był to pierwszy od długiego czasu mecz gdy nie było jej na trybunach....
I tyle - czekamy na kolejny mecz do następnego roku…

Kielce 9.09.2015r. godz. 20:08
Arbiter Kielce - LKS Bolmin 1:4 (0:0)

0:1 Mateusz Petelicki 52', 0:2 Hubert Myśliński 68', 0:3 Norbert Wojsa 84', 1:3 Marcin Jarmuda 87' (karny), 1:4 Mariusz Paluch 88'

Arbiter Kielce: 1 Jakub Pieron - 14 Dominik Wrona (46' 11 Rafał Kowalski), 5 Filip Robak, 13 Mateusz Kowalski, 4 Tomasz Żołądek (46' 7 Andrzej Śliwa) - 9 Marcin Szrek (60' 8 Sylwester Gos), 16 Szymon Woźniczka, 20 Adrian Leszczyński, 10 Marcin Jarmuda, 6 Damian Gawęcki - 2 Szymon Ubożak (60' 15 Michał Prokop)

LKS Bolmin: 94 Rafał Kucharski - 2 Piotr Wnuk, 13 Nowaczek Marcin, 22 Piotr Kruk, 5 Maciej Sztandera (85' 21 Mateusz Kaczmarski), 17 Norbert Wojsa, 16 Szymon Chrabąszcz, 3 Dawid Krzyżyk  (46' 6 Szymon Błaszczyk), 10 Mateusz Petelicki (65' 14 Hubert Myśliński), 20 Mariusz Paluch, 8 Przemysław Pyczek

Sędziowali: Mateusz Kowalicki, Piotr Kaczmarczyk, Piotr Grzywacz
Widzów: 15

sobota, 29 sierpnia 2015

Arbiter Kielce v Spartakus II Daleszyce 4:1 w 1 rundzie PP

Od zwycięstwa z rezerwami trzecioligowego Spartakusa Daleszyce rozpoczęła sie kolejna pucharowa przygoda naszej drużyny. W pierwszym meczu wygraliśmy 4:1 z występującym w klasie A Spartakusem II.

Sporo więcej zawodników zgłosiło swój akces do gry w tym meczu i niestety nie dla wszystkich znalazło sie miejsce nawet na ławce dla rezerwowych. Jednak liczymy na to że nie odpadniemy szybko i każdy będzie mógł sie wykazać w kolejnych meczach.
Mecz odbywał sie w półmroku, gdyż z powodu uderzenia pioruna uszkodzona została częśč oświetlenia z jednej strony boiska.
Na uwagę zasługuje powrót po 4 latach do drużyny Mariusza Trofimca który od razu z marszu wrócił do pierwszego składu.
Sam mecz toczył sie w bardzo spokojnej atmosferze i bez najmniejszej złośliwości.
Pierwsza bramkę, po rzucie rożnym wykonywanym przez Mariusza Trofimca zdobył mocnym strzałem Marcin Szrek. Rywale odpowiedzieli tuż po przerwie, jednak na nic więcej nie było ich stać a my w końcówce zdobyliśmy jeszcze 3 ładne bramki a strzelacmi byli niezawodni jak zawsze Filip Robak, Marcin Jarmuda i Sylwester Gos. Ten ostatni gdyby obliczyć jego średni czas gry we wszystkich meczach i liczbę strzelonych bramek, pewnie okazałby się najskuteczniejszym naszym zawodnikiem biorąc pod uwagę jego czas gry.
W bramce świetnie dysponowany był Jakub Pieron, który fruwał miedzy słupkami jak w japońskich bajkach o piłkarzach :)
Po meczu wspólny grill i piwko z naszymi rywalami o który zadbał m.in. były zawodnik Arbitra który jednak nie chciał zagrać w tym meczu - Tomasz Kondrak.

Drużyna Arbitra Kielce przed meczem ze Spartakusem II Daleszyce. fot. Andżelika Gos
Tutaj pozostałe zdjęcia z tego meczu. Autorem ich jest chyba najwierniejszy kibic Arbitra - będąca praktycznie na większości meczów - córka Sylwka Gosa, Andżelika.

Kolejne spotkanie zostanie rozegrane 9 września 2015r. w Mniowie o godz. 20:08. Naszym rywalem będzie LKS Bolmin z B klasy.

Mniów 17.08.2015r. godz. 20:08
Arbiter Kielce - Spartakus II Daleszyce 4:1(1:0)

1:0 Marcin Szrek 41', 1:1 Mateusz Jeziorski 51', 2:1 Marcin Jarmuda 61', 3:1 Filip Robak 81', 4:1 Sylwester Gos 90'
Spartakus II Daleszyce1Mariusz Kraiński — 3Dawid Banasik8Piotr Godek16Mateusz Jeziorski,5Jakub Kwiatek (46 17Mateusz Pacierz), 10Tomasz Otawski7Michał Pacierz20MarcinRączka14Adrian Stępień (55 6Piotr Kosmala), 18Michał Urbański22Arkadiusz Wołowiec(55 11Piotr Wojsa).
Sędziowali: Mateusz Kowalicki, Jacek Wójcik, Adam Jamka
Widzów: 20



sobota, 15 sierpnia 2015

Spartakus II Daleszyce na początek kolejnej pucharowej przygody.

Już w najbliższy poniedziałek 17 sierpnia 2015r. o godzinie 20:08 na stadionie w Mniowie, drużyna Arbitra zacznie swoją kolejną pucharową przygodę.
Naszym rywalem będzie występujący w A klasie Spartakus II Daleszyce.
Teraz gramy z rezerwami trzecioligowej drużyny. Kiedyś udało nam się już w pucharze ograć pierwszy zespół Spartakusa - szczegóły tutaj.

Do drużyny Arbitra po 4 latach przerwy wraca biały Pele - Mariusz Trofimiec, który ostatni raz w barwach Arbitra zagrał  26.10.2011r. w przegranym meczu z Granatem Skarżysko.


Pełna kadra na ten mecz:

bramkarz - Jakub Pieron
zawodnicy z pola - Filip Robak, Mariusz Trofimiec, Marcin Szrek, Mateusz Kowalski, Damian Gawęcki, Tomasz Żołądek, Adrian Leszczyński, Marcin Jarmuda, Szymon Woźniczka, Dominik Wrona, Rafał Kowalski, Sylwester Gos, Michał Prokop, Marek Cedro


wtorek, 30 września 2014

Pogoń Staszów rywalem Arbitra Kielce w 1/16 finału PP!

Arbiter Kielce trafił na bardzo mocnego przeciwnika w 1/16 finału Okręgowego Pucharu Polski.
Będzie nim Pogoń Staszów, występująca w 4 lidze i należąca do ścisłej czołówki tej klasy rozgrywkowej.
Mecz zostanie rozegrany w Mniowie we wtorek 14 października o godz. 20:08.


czwartek, 25 września 2014

Arbiter Kielce v GKS Rudki 3:2. Gramy dalej w Pucharze!

Udało się! Gramy dalej w Pucharze Polski po zwycięstwie 3:2 z czwartoligowym GKS Rudki.
Jest to już trzeci klub z tej klasy rozgrywkowej, który w swojej sześcioletniej historii udało nam się pokonać. Przypomnę, że kilka lat wcześniej odprawiliśmy z kwitkiem drużyny Sparty Dwikozy i Spartakusa Daleszyce.
Mecz znowu odbył się na stadionie w Mniowie, gdzie po obfitych opadach deszczu miejscami na murawie zalegało sporo wody, co znacznie utrudniało grę.
GKS Rudki nie wystawił na ten mecz najsilniejszego składu z uwagi na kontuzje podstawowych graczy i w większości wystąpili rezerwowi wsparci czterema zawodnikami z pierwszego składu.
Z uwagi na przenikliwe zimno tuż przed meczem wspomoglismy się miksturą zaserwowaną przez Mateusza Kowalskiego, która zdecydowanie nam pomogła podczas gry. :)
Znowu 2 bramki zdobył Marcin Jarmuda, który przyzwyczaja nas do tego, ze wykorzystuje te teoretycznie trudniejsze swoje sytuacje. Dość długo zanosiło się na dogrywkę i dopiero w ostatniej akcji meczu zwycięstwo zapewnił nam Rafał Kowalski, który jako zawodnik wchodzący z ławki rezerwowych zdobywa swoją już drugą bramkę w tej edycji Pucharu.

Gratulacje dla strzelca drugiej w tym meczu swojej bramki Marcina Jarmudy. Fot. Grzegorz Sojka

    Zdobywca zwycięskiej bramki Rafał Kowalski. fot. Grzegorz Sojka www.kieleckapilka.pl


Arbiter Kielce w 4 rundzie Pucharu! fot. Grzegorz Sojka

Po zwycięstwie aż przyjemnie było posiedzieć przy grillu całą drużyną.
Gramy dalej i niecierpliwie czekamy na kolejnego rywala!

Pełna galeria zdjęć z tego meczu autorstwa Grzegorza Sojki z portalu kieleckapilka.pl, dostępna jest tutaj.

Mniów, 23.09.2014r. godz. 20:08
Arbiter Kielce - GKS Rudki 3:2 (1:1)
0:1 Robert Piekarz 15', 1:1 Marcin Jarmuda 26', 2:1 Marcin Jarmuda 46', 2:2 Patryk Barucha 72', 3:2 Rafał Kowalski 90'

Arbiter: Jakub Pieron — Dominik Wrona (46 Rafał Kowalski), Filip Robak, Mateusz Kowalski, Damian Gawęcki, Szymon Woźniczka, Marcin Jarmuda, Marcin Szrek, Adrian Leszczyński (60 Michał Prokop), Tomasz Żołądek (60 Kornel Kurzątkowski), Sylwester Gos (66 Marek Cedro).
GKS Rudki: Dawid Rafalski — Bartosz Borowiec, Michał Gawlik (46 Jakub Zakrzewski), Maciej Hamera, Dawid Dawidowicz (46 Przemysław Świstak), Patryk Barucha, Michał Bednarski,Sebastian Salwerowicz (46 Michał Cieślik), Sławomir Kosmala (46 Arkadiusz Treska), Robert Piekarz, Michał Jagiełło.
Sędziowali: Mateusz Kowalicki, Paweł Łukasik, Przemysław Kołomański
Widzów: 20

poniedziałek, 8 września 2014

GKS Rudki rywalem Arbitra w 3 rundzie Pucharu

Beniaminek 4 ligi GKS Rudki będzie kolejnym rywalem Arbitra Kielce 3 rundzie okręgowego Pucharu Polski.


Mecz zostanie rozegrany na stadionie w Mniowie.
Pozostaje jeszcze do ustalenia dokładny termin tego meczu, ale wszystko wskazuje na to że będzie to 23 lub 24 września (wtorek lub środa).

czwartek, 4 września 2014

Sady pokazały co potrafią - Arbiter v Polonia Białogon 4:1 w drugiej rundzie Pucharu!

Sporo zamieszania było z ustaleniem daty tego meczu. Z uwagi na brak wolnych terminów na boisku na którym rozgrywamy swoje spotkania pucharowe (boczne boisko Korony) jedynym możliwym wyjściem było rozegranie tego spotkania w piątek 5 września. Nasi rywale - Polonia Białogon wyrazili na to zgodę ale wtedy Wydział Gier ŚZPN słusznie zauważył, że zgodnie z regulaminem drużyna występująca w rozgrywkach organizowanych przez ŚZPN musi mieć minimum 48 godzin przerwy pomiędzy swoimi spotkaniami. Jako że Polonia ma rozegrać swój mecz ligowy w "B" klasie w niedzielę, musieliśmy znaleźć inne rozwiązanie. Ponieważ bardzo chcieliśmy tradycyjnie grać o swojej porze 20:08 pola manewru nie mieliśmy zbyt dużego. Udało nam się wynająć stadion Victorii Mniów, która jako jedna z nielicznych w naszym województwie posiada sztuczne oświetlenie i mecz mógł się odbyć w środę 3 września.
Tutaj muszę napisać troszkę o samym obiekcie Victorii - rewelacja. Za 4 mln PLN powstał piękny i funkcjonalny stadion wraz z zapleczem, ale co najważniejsze dla nas - murawy nie powstydziłyby się kluby z  I ligi i niektóre Ekstraklasowe. Aż przyjemnie było grać na tak przygotowanym boisku. Tylko światła w porównaniu z boiskiem na Ściegiennego są słabsze.

Stadion Victorii Mniów. fot. Grzegorz Sojka www.kieleckapilka.pl


Mecz przyniósł sporo emocji i co najważniejsze zakończył się naszym w pełni zasłużonym zwycięstwem.
Do przerwy lekka przewaga Polonii Białogon, ale w drugiej połowie nie pozostawiliśmy już najmniejszych wątpliwości komu należy się awans do 3 rundy Pucharu Polski.
Pierwszą bramkę zdobył Damian Gawęcki wykorzystując "kiksopodanie" grającego trenera Filipa Robaka. Po tym golu cała drużyna zrobiła kołyskę i zadedykował ją niedawno urodzonej córeczce Mateusza Kowalskiego - Lilce.
Później przypadkową bramkę strzeliła Polonia, na którą dosyć szybko odpowiedział przepięknym strzałem głową po rzucie rożnym debiutujący w oficjalnym meczu Michał Prokop (Mamut). Tyle spontanicznej radości już dawno nie sprawiła nam żadna nasza bramka, co uczciliśmy drąc się niemiłosiernie.
Jeśli do bramki Prokopa dodamy równie ładne trafienie w samo okienko Tomka Żołądka to śmiało możemy powiedzieć że w tym meczu osiedle Sady pokazało co potrafi. Brawo panowie!

Tomasz Żołądek. fot. Grzegorz Sojka www.kieleckapilka.pl


Rywala tuż przed końcem bramką na 4:1 dobił Marcin Jarmuda.
Bardzo dobre spotkanie rozegrał nasz bramkarz - Jakub Pieron, który bardzo pewnie interweniował, oraz Kornel Kurzątkowski, którego chwalił nawet trener Robak.
Po meczu odtańczyliśmy taniec radości i później długo jeszcze świętowaliśmy awans do kolejnej już rundy Pucharu, który właśnie stał się faktem.
Tak spodobało nam się w Mniowie, że prawdopodobnie kolejne mecze pucharowe również będziemy tam rozgrywać.
Drużyna Polonii Białogonw której wystąpił nasz kolega sędzia Łukasz Półchłopek, podobnie jak nasz wcześniejszy przeciwnik Radiator$ pokazała się z normalnej strony, no może oprócz jednego człowieczka siedzącego na ławce rezerwowych, który w tym meczu nie zagrał. Wiele razy ubliżał nam bez powodu, by później udawać że to nie on. Ale cóż - jakoś sobie z tym poradzimy.

Mniów, 3.09.2014r. godz. 20:08
1:0 Damian Gawęcki 62`, 1:1 Piotr Niźnik 75`, 2:1 Michał Prokop 80`, 3:1 Tomasz Żołądek 83`, 4:1 Marcin Jarmuda 88`

Arbiter: Jakub Pieron - Dominik Wrona (46 Rafał Kowalski), Mateusz Kowalski, Filip Robak, Damian Gawęcki - Marcin Szrek, Szymon Woźniczka, Marcin Jarmuda, Tomasz Żołądek - Sylwester Gos (58 Kornel Kurzątkowski), Szymon Ubożak (62 Michał Prokop)
Polonia: Kamil Gębski - Piotr Niźnik, Łukasz Półchłopek, Przemysław Nowak (72 Paweł Sieradzan), Tomasz Foksa, Mateusz Majchrzyk (68 Marcin Dudek), Dawid Walocha, Tomasz Berliński (63 Jakub Jamrożek), Łukasz Grudzień (81 Krzysztof Bębacz), Bartłomiej Grzegorczyk, Rafał Dudek
Sędziowali: Marcin Michalski, Mateusz Kałuża, Przemysław Kołomański
Widzów: 80

czwartek, 21 sierpnia 2014

Radiator$ rozjechany - gramy w kolejnej rundzie Pucharu!

We wczorajszym meczu Arbiter Kielce pewnie pokonał drużynę Radiator$ Stąporków 5:1.
Śmiało można powiedzieć, że dla występujących w klasie "B" naszych przeciwników był to najniższy wymiar kary. Wystarczy powiedzieć o przestrzelonym rzucie karnym przez Marcina Szreka, słupku w który trafił Marcin Jarmuda i jeszcze przynajmniej trzech innych niewykorzystanych stuprocentowych sytuacjach.
Pierwsza połowa pomimo naszej bardzo dobrej gry zakończyła się tylko jednobramkowym naszym prowadzeniem. Bramkę przewrotką (!) strzelił debiutujący w oficjalnym meczu Arbitra - Marcin Jarmuda, który jeszcze w ubiegłym sezonie był podstawowym i wyróżniającym się zawodnikiem czwartoligowego Hetmana Włoszczowa.


Marcin Jarmuda w barwach Arbitra - fot. Grzegorz Migdał www.almendra.pl

Tuż po przerwie, brak krycia przy stałym fragmencie gry zaowocował wyrownującą bramką dla Radiator$. Na całe szczęście, był to jeden z niewielu momentów gdy goście oddali strzał na naszą bramkę. Na 2:1 bramkę zdobył Rafał Kowalski, który tuż po przerwie pojawił się na boisku. Pózniej posypały się kolejne bramki. Swój bardzo dobry występ drugą swoją bramką zobytą bezpośrednio z rzutu wolnego, przypięczętował Marcin Jarmuda. Wydaje się, że przy takim rozgrywającym jak Jarmuda mamy szansę powalczyć w kolejnych rundach, bo jak się to mówi - taki zawodnik robi różnicę.
Bardzo dobry występ zaliczyli również Szymon Woźniczka, który grał jak profesor i kolejny debiutant - Dominik Wrona.
Co do drużyny Radiator$ - zostawili po sobie fajne wrażenie, bowiem zachowywali się normalnie, co nie jest standardem dla drużyn, które przegrywają mecze z Arbitrem. Natomiast oceniając ich poziom sportowy, to sporo pracy przed nimi jeszcze....
Teraz czekamy na losowanie kolejnej rundy.

Kielce, 20.08.2014r. godz. 20:08
Arbiter Kielce - Radiator$ Stąporków 5:1 (1:0)
1:0 Marcin Jarmuda 39', 1:1 Paweł Rybicki 52', 2:1 Rafał Kowalski 64', 3:1 Adrian Leszczyński 66', 4:1 Filip Robak 69' (karny), 5:1 Marcin Jarmuda 90'
Arbiter: 1Jakub Pieron  5Filip Robak, 9Marcin Szrek, 13Mateusz Kowalski, 18Szymon Woźniczka, 4Dominik Wrona (46 8Damian Gawęcki), 10Marcin Jarmuda, 6Marek Cedro(46 7Kamil Sitarz ), 16Tomasz Żołądek (46 11Rafał Kowalski), 19Kornel Kurzątkowski(46 2Adrian Leszczyński), 3Sylwester Gos.
Radiator$9Łukasz Piątek (46 1Piotr Śliwiński) - 5Dariusz Kucbart (70 15Marcin Lunge),2Michał Ślusarczyk3Paweł Grabusiński (60 6Jakub Jaskólski ), 8Kamil Bednarz,16Mateusz Zawada7Paweł Rybicki17Piotr Telecki10Patryk Mastalerz11Piotr Połeć,9Patryk Górecki (46 4Dariusz Mastalerz).
Sędziowali: Maciej Mądzik, Karol Woszczyk, Przemysław Kołomański


wtorek, 19 sierpnia 2014

Radiator$ Stąporków na początek Pucharowej przygody.

Już jutro o godzinie 20:08 drużyna Arbitra Kielce zagra pierwszy swój mecz w ramach okręgowego Pucharu Polski. Naszym przeciwnikiem będzie występujący w "B" klasie, Radiator$ Stąporków.
Trener Filip Robak powołał szeroką siedemnastoosobową kadrę na ten mecz.
Zabraknie w niej Andrzeja i Marka Śliwy oraz Szymona Ubożaka, którzy w tym terminie nie migą zagrać.

Kadra Arbitra na mecz z Radiator$ Stąporków:

1. Jakub Pieron - bramkarz, 4 liga
2. Filip Robak - obrońca, obserwator
3. Mateusz Kowalski - obrońca, 3 liga
4. Marek Cedro - obrońca, pozostali
5. Łukasz Szymczak - obrońca, pozostali
6. Dominik Wrona - obrońca, B klasa
7. Michał Prokop - obrońca, pozostali
8. Marcin Szrek - pomocnik, Top Amator
9. Damian Gawęcki - pomocnik, 3 liga
10. Szymon Woźniczka - pomocnik, pozostali
11. Kornel Kurzątkowski - pomocnik, pozostali
12. Adrian Leszczyński - pomocnik, Okręgówka
13. Kamil Sitarz - pomocnik, pozostali
14. Rafał Kowalski - napastnik, Okręgówka
15. Sylwester Gos - napastnik, pozostali
16. Tomasz Żołądek, napastnik, 3 liga
17. Marcin Jarmuda - napastnik, B klasa

Porażka w Brzesku

Nadrabiam zaległości.
20 czerwca 2014r. pojechaliśmy do Brzeska na zaproszenie tamtejszych sędziów by rozegrać z nimi mecz towarzyski.
Ponieśliśmy sromotną klęskę przegrywając aż 6:4.
Porażkę osłodziła nam wieczorna zabawa w Brzesku z którego w drogę powrotną wyruszyliśmy dopiero na drugi dzień.

20.06.2014r. godz. 18:00

Kolegium Sędziów Brzesko - Arbiter Kielce 6:4
Bramki dla Arbitra: Jarmuda 2, Robak, A. Śliwa
Arbiter: Kornel Kurzątkowski - Krzysztof Piekarski, Mateusz Kowalski, Filip Robak, Kamil Białogoński - Marcin Szrek, Andrzej Śliwa, Marek Śliwa, Damian Gawęcki, Adrian Leszczyński - Marcin Jarmuda oraz Marek Cedro, Łukasz Szymczak, Marcin Szczepanik, Jakub Półchłopek, Dominik Wrona.


czwartek, 2 stycznia 2014

Nowy Rok 2014 przywitany zwycięstwem

Zgodnie z tradycją, drużyna Arbitra Kielce spotkała się 1 stycznia 2014r. by rozegrać mecz towarzyski.
Naszym przeciwnikiem po raz kolejny była drużyna Oldboje Kielce.
Ku naszemu zdziwieniu, pomimo tego, że każdy z nas miał za sobą noc sylwestrową, zagraliśmy bardzo dobry mecz. Może oprócz ostatniego kwadransa. Śmiem nawet twierdzić, że był to jeden z lepszych naszych występów w czym dużą rolę odegrał m.in. Jakub Półchłopek, który dzielił i rządził w środku pola. Wspomnieć należy również, że graliśmy bez nominalnego bramkarza, którego zastąpił... najniższy na boisku Marek Cedro!

Mecz zakończył się naszym zwycięstwem 4:3, chociaż prowadząc 4:0 zupełnie niepotrzebnie daliśmy sobie strzelić aż 3 bramki.
Pierwszą bramkę w Nowym Roku w 28 minucie, zdobył po pięknie wykonanym rzucie wolnym, wyraźnie powracający do wysokiej formy sprzed kontuzji - Mateusz Kowalski.
Bardzo dobrze w roli ostatniego stopera spisał się debiutujący w Arbitrze, Dominik Wrona oraz przeżywający drugą młodość Szymon Woźniczka (znakomita asysta przy drugiej bramce!) i tradycyjnie Szymon Ubożak.
Dodać należy, że w drużynie naszych rywali grali, na co dzień występujący w Arbitrze - Filip Robak i Piotr Szynal. Filip strzelił nam 2 bramki, zatem można powiedzieć, że zdobyliśmy ich nie 4 lecz 6. :)
Cieszy, że tradycja została podtrzymana, aktywnie spędziliśmy pierwszy dzień 2014r, obyło się bez kontuzji i nerwów oraz to że wygraliśmy. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2014!

Kielce, 1.01.2014r., godz. 13:00
Arbiter Kielce - Oldboje Kielce 4:3 (1:0)
1:0 Mateusz Kowalski 28`, 2:0 Szymon Ubożak 60`, 3:0 Damian Gawęcki 66`, 4:0 Michał Prokop 69`, 4:1 Filip Robak 73`, 4:2 ? 75`, 4:3 Filip Robak 83` 
Arbiter: Marek Cedro - Damian Gawęcki, Mateusz Kowalski, Dominik Wrona, Łukasz Szymczak - Rafał Kowalski, Szymon Woźniczka, Jakub Półchłopek, Kamil Sitarz - Szymon Ubożak, Marcin Szrek oraz Michał Prokop
Sędziował: - brak sędziego :)




środa, 28 sierpnia 2013

Smutne urodziny Arbitra Kielce - porażka w I rundzie PP z MSS Masłów

Niestety nie udały się 5 urodziny drużynie Arbitra Kielce.
W I rundzie okręgowego Pucharu Polski w sezonie 2013/2014 przegraliśmy z drużyną MSS Masłów, która występuje w klasie A.

MSS Masłów


Sam termin tego meczu - 27 sierpnia 2013r. nie był chyba zbyt dobry, bowiem w tym samym czasie swój rewanżowy mecz o awans do Ligi Mistrzów ze Steauą Bukareszt rozgrywała Legia Warszawa.
Być może dlatego nie dotarł zapraszany przez nas Prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej - Mirosław Malinowski.

W drużynie Arbitra zadebiutowali Jakub Półchłopek oraz Filip Dziewięcki. Pierwszy mecz w Pucharze Polski zaliczył również świeżo upieczony żonkoś - Łukasz Szymczak (wcześniej wystąpił w dwóch meczach towarzyskich rozgrywanych w Grecji).

Niestety nie mogli zagrać Kamil Białogoński (wyjazd zagraniczny), Mateusz Kowalski (urlop) oraz Marek Śliwa (kontuzja).

Sam mecz źle się dla nas ułożył, bowiem po beznadziejnej pierwszej połowie przegrywaliśmy już 0:3.
Wprawdzie na początku drugiej połowy szybko bramkę zdobył Tomasz Żołądek i gdy już wydawało się, że kolejne bramki dla naszej drużyny są tylko kwestią czasu, ten sam zawodnik sprezentował piłkę przeciwnikowi tuż przed naszym polem karnym i znów przegrywaliśmy różnicą trzech bramek.
Jeszcze tliła się w nas nadzieja na odwrócenie losów meczu, gdy  po faulu w polu karnym na Szymonie Ubożaku (bardzo udany powrót do drużyny po blisko 3 latach przerwy) sam poszkodowany z przyznanego przez sędziego rzutu karnego trafił w słupek ale piłkę do siatki dobił ponownie Tomasz Żołądek
Niestety później swoich okazji nie wykorzystali bardzo aktywny Żołądek (chyba bardzo chciał skompletować hattricka zamiast podać do 2 współpartnerów którzy mieli 10 metrów do pustej bramki) oraz Łukasz Szymczak.
W końcówce straciliśmy 5 bramkę i stało się jasne, że na kolejną pucharową przygodę przyjdzie nam poczekać cały rok....

Nie tak to sobie wyobrażaliśmy, ale nie da się nie zauważyć, że od jakiegoś już czasu w pierwszej rundzie Pucharu Polski trafiamy na bardzo trudnych przeciwników. Jak nie spadkowicz z Okręgówki Astra Piekoszów, beniaminek 4 ligi GKS Nowiny tak teraz mocna ekipa z Masłowa.
Nie chcę głosić teorii spiskowych ale chyba niektórym na rękę jest, by drużyna w której składzie są sami sędziowie szybko odpadała z rozgrywek pucharowych....

Po meczu w smutnych nastrojach uczciliśmy 5 urodziny naszej drużyny, zjedliśmy specjalnie przygotowany na tą okazję tort i pewnie każdy z nas zdmuchując świeczki życzył sobie, aby za rok nasza przygoda z okręgowym Pucharem Polski trwała sporo dłużej....

Tort urodzinowy Arbitra Kielce



Kielce, 27.08.2013r., godz. 20:08
Arbiter Kielce - MSS Masłów 2:5 (0:3)
0:1 Mateusz Bujak 17`, 0:2 Cezary Zarzycki 25`, 0:3 Mateusz Bujak 35`, 1:3 Tomasz Żołądek 57`, 1:4 Cezary Zarzycki 59`, 2:4 Tomasz Żołądek 62`, 2:5 Mateusz Bujak 80` 
Arbiter: Jakub Pieron - Marek Cedro (46 Jakub Półchłopek), Filip Robak, Sylwester Gos, Szymon Woźniczka, Rafał Kowalski - Marcin Szrek (63 Łukasz Szymczak), Andrzej Śliwa  (46 Tomasz Żołądek ), Adrian Leszczyński (63 Filip Dziewięcki), Damian Gawęcki - Szymon Ubożak
MSS: Rafał Kmieć - Radosław Kmieć (46 Bogusław Wzorek), Łukasz Kupis  (46 Bartłomiej Janicki), Michał Kuzka, Maciej Kwiatkowski , Adrian Ksel (46 Łukasz Mańkus ), Paweł Zarzycki, Piotr Wilczyński, Marcin Kupis (46 Arkadiusz Szlufik), Cezary Zarzycki, Mateusz Bujak
Sędziowali: Marcin Bąk, Mateusz Pindral, Michał Prokop

Arbiter Kielce - historia 2012/2013

Nie wiem dlaczego dopiero teraz, ale zauważyłem, że zupełnie przeoczyłem odnotowanie naszego ubiegłorocznego startu w Pucharze Polski.
Być może byłem zbytnio zajęty nadchodzącym wyjazdem z drużyną na Rodos, lub też po prostu chciałem, podobnie jak i cała drużyna Arbitra zapomnieć o tak katastrofalnym występie jaki nam się wtedy przydarzył.
Sam wynik mówi wszystko 0:13 z A klasową Astrą Piekoszów.
Astra Chyba będzie nam się śnić po nocach, bo to już drugi przypadek gdy eliminują nas z rozgrywek pucharowych.
Z tego meczu zapamiętałem, że znowu naszym katem okazał się Marcin Zychalski,
Co do reszty - chyba zupełnie nie ma czego pamiętać...

Kielce, 22.08.2012r., godz. 20:08
Arbiter Kielce - Astra Piekoszów 0:13 
Bramki dla Astry: Marcin Zychalski 6, Wojciech Jagodziński 4, Damian Kiciak, Norbert Kaczmarski, Sebastian Blicharski
Arbiter: Przemysław Białacki - Rafał Kowalski, Kamil Białogoński, Szymon Woźniczka (51 Adrian Leszczyński), Damian Gawęcki - Marcin Szrek, Adrian Koper (23 Sylwester Gos), Filip Robak, Tomasz Domaradzki (65 Michał Dąbrowski), Andrzej Śliwa - Tomasz Żołądek (65 Piotr Szynal)

Sędziowali: Mateusz Kowalski, Maksym Stelmaszczyk, Artur Janaszek

środa, 2 stycznia 2013

Zwycięstwo na powitanie 2013 roku

Wzorem ubiegłego roku drużyna Arbitra Kielce spotkała się 1 stycznia i rozegrała mecz towarzyski z Oldboy Kielce.
Wygraliśmy 6:5, jednak nie to jest najbardziej istotne. Fajnie, że znowu udało nam się spotkać w tym dniu i rozegrać mecz. Kto wie - może właśnie tworzy się historia rozgrywania meczów w Nowy Rok? Oby.
W Arbitrze gościnnie zagrał Wojciech Jagodziński - strzelec trzech bramek i nasz przyjaciel Jorgos.
Nasi przeciwnicy nie mogą jednak narzekać z tego powodu, bowiem sami zostali wzmocnieni dwójką naszych zawodników - trenerem Filipem Robakiem i Tomaszem Kuletą, którzy z pewnością należeli do najlepszych zawodników naszych rywali.
Prawdziwym objawieniem tego meczu moim zdaniem był Szymon Woźniczka, którego szczerze przyznam w takiej formie jeszcze nie widziałem (a gra w Arbitrze od samego początku). Mam nadzieję że teraz gra na takim właśnie poziomie będzie dla niego normą w kolejnych meczach Arbitra Kielce w 2013 roku.
Bardzo ładną bramkę zza pola karnego z woleja strzelił Filip Robak, podobnie zresztą jak Marcin Szrek, który oprócz bramki dołożył do tego jeszcze dwie asysty. O Szreku ktoś żartem powiedział że w tym roku swoje już strzelił i więcej nie będzie. :). A właśnie że będzie!



Kielce, 1 stycznia 2013r., godz. 13:00
Arbiter Kielce - Oldboje Kielce 6:5 (2:2)
1:0 Wojciech Jagodziński 6`, 1:1 ? 15`, 1:2 Filip Robak 30`, 2:2 Marcin Szrek 36`, 2:3 ? 38`, 3:3 Damian Gawęcki 40`, 3:4 ? 46`, 4:4 Wojciech Jagodziński 60`, 4:5 ? 68`, 5:5 Wojciech Jagodziński 75`, 6:5 Szymon Ubożak 79`
Arbiter: Jakub Pieron - Marek Cedro, Sebastian Pańczyk, Szymon Woźniczka, Kamil Białogoński, Paweł Pańtak, Szymon Ubożak, Georgios Paraskevas, Damian Gawęcki, Marcin Szrek, Wojciech Jagodziński
Oldboje: m.in. zawodnicy Arbitra Kielce - Filip Robak i Tomasz Kuleta

poniedziałek, 8 października 2012

Owacyjne przywitanie Arbitra Kielce na lotnisku

O godzinie 22:30 w poniedziałek, druzyna Arbitra Kielce wylądowała na katowickim lotnisku Pyrzowice, po czterogodzinnej podróży z postojem na lotnisku Poznań Ławica.
Zawodników witały tłumy śląskich kibiców tej drużyny na czele z wojewodą i przedstawicielami lokalnych władz samorządowych.
Dzieci ubrane w tradycyjne śląskie stroje ludowe trzymające w swoich rączkach goździki wzbudziły uznanie naszych zawodników. 



Jak przystało na prawdziwych zawodowców, zawodnicy pomimo ogromnego zmęczenia cierpliwie rozdawali autografy i pozowali do zdjęć. 
Następnie w zorganizowanej naprędce konferencji prasowej odpowiadali na szereg pytań zadawanych przez przedstawicieli mediów.
Najbardziej rozchwytywany był Paweł Pańtak, bohater meczu z greckimi pastuszkami, którzy celowo by rozegrać ten mecz pozostawili swoje stada kóz samotnie w górach.
Paweł Pantak będzie gościem programu 1 na 1, który zostanie wyemitowany w najbliższy czwartek w stacji Canal+ Sport w godzinach największej oglądalności czyli o 3:33 nad ranem.

Niedługo obszerna fotorelacja z wyjazdu oraz jego podsumowanie.

Arbiter Kielce on tour - dzień 8 ostatni

Ostatni dzień spędzamy opalajac sie w hotelu i nie robiąc totalnie nic.
Rano pokazano nam miejscową gazetę, w której zamieszczona zostala obszerna całostronnicowa relacja z naszego czwartkowego meczu z sedziami.
Niestety nie wiemy co jest tam napisane i pewnie nigdy sie o tym nie przekonany ale i tak pozostanie nam mała satysfakcja, ze poprzez nasz mecz tutaj o drużynie Arbitra Kielce usłyszał rownież w Grecji.


Arbiter Kielce on tour - dzień 7 - mecz w Gennadi

Niedziela była naszym ostatnim pełnym dniem, który spędziliśmy na Rodos.
Pierwotnie planowaliśmy, że na nasz drugi mecz który rozgrywany był w rodzinnej miejscowości Jorgosa - Gennadi wyjedziemy wcześniej, by moc zobaczyć mecz ligowy w którym miejscowa druzyna Omonia Gennadi podejmowała drużynę z wyspy Simi. Jednak zmęczeni trudami całego pobytu w Gecji postanowiliśmy pojechać dopiero na nasz mecz.
O godzinie 17:00 rozpoczęło się drugie i zarazem ostatnie nasze spotkanie podczas naszego wyjazdu. Z uwagi na szybko zachodzące słońce i brak sztucznego oświetlenia na miejscowym stadionie, ustaliliśmy ze mecz będzie trwał 2*35 minut.
Druzyna miejscowych oldbojów nie prezentowała zbyt wysokiego poziomu i gładko wygraliśmy z nimi 8:3. Mecz rozgrywalismy w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (porywisty wiatr), co utrudniało grę obu druzynom. 
Wynik tego spotkania otworzył w 14 minucie Paweł Pańtak, który tym samym zapisał sie w historii Arbitra jako strzelec pierwszej bramki  dla naszej drużyny poza granicami Polski. Paweł do tej bramki dołożył pózniej jeszcze dwie kolejne i wraz z Krzysztofem Polakiem, który rownież skompletował w tym meczu trzy trafienia zaliczyli hattricka! Oprócz nich bramki zdobyli Kornel Kurzątkowski oraz Łukasz Szymczak. Zwłaszcza na wyróżnienie zasługuje piękna bramka Kornela zdobyta strzałem z 35 metrów. Jedna z bramek dla naszych rywali zdobył Jorgos.
Po meczu przy piwie i suvlaki, wspólnie z naszymi przeciwnikami jeszcze długo rozmawialiśmy o tym meczu.

wspólne zdjęcie z drużyną z Gennadi

Po meczu prezesowi klubu przekazaliśmy na pamiątkę koszulkę Korony Kielce, w zamian zaś dostaliśmy koszulkę Omoni Gennadi.

Gennadi, 8.10.12r. godz. 17:00

Omonia Gennadi (Oldboje) - Arbiter Kielce 3:8 (2:4)
Bramki dla Arbitra: Pańtak 3, Polak 3, Kurzątkowski oraz Szymczak
Arbiter: Maksym Stelmaszczyk - Marek Cedro, Filip Robak, Kamil Białogoński, Mateusz Kowalski (1 Paweł Pańtak), Adrian Leszczyński, Kornel Kurzątkowski, Łukasz Szymczak, Marcin Szrek, Krzysztof Polak
Sedziowali: Paweł Pańtak (do 1 minuty) i Mateusz Kowalski (od 1 minuty)

sobota, 6 października 2012

Arbiter on tour - dzień 6 - plaża nudystów

Kolejny dzień zaczęliśmy od wizyty na plaży nudystów znajdującej się w pobliżu naszego hotelu.


Tam tez postanowiliśmy zrobić sobie poniższe wspólne zdjęcie:

Ze specjalną dedykacją dla naszych "kolegów", którzy wszystkim opowiadali że nasz wyjazd nie dojdzie do skutku, oraz dla osoby, która złośliwie nie chciała oddać koszulki Arbitra, przez co jeden z nas występował w starej koszulce....


W tej chwili wspólnie oglądamy mecz Ekstraklasy w którym Korona Kielce gra z Zagłębiem Lubin.  
Transmisję z tego spotkania śledzimy w restauracji znajdującej się naprzeciwko naszego hotelu.


Arbiter on tour - dzień 5

Był to pierwszy i pewnie jedyny dzień, który cały spędziliśmy w hotelu.
Jednak po calonocnej analizie rozegranego meczu nikt z nas nie miał siły na jakiekolwiek eskapady.
Wystarczy chyba, gdy napiszę że znów pojawił się przy nas Siergiej Siergiejowicz z Rosji, który tym razem zadbał o to by pozostała cześć drużyny która jeszcze nie przekonała się o jego możliwościach zdała sobie z tego sprawę.


 Słynny Siergiej Siergiejowicz w towarzystwie Filipa Robaka i Mateusza Kowalskiego