środa, 2 stycznia 2013

Zwycięstwo na powitanie 2013 roku

Wzorem ubiegłego roku drużyna Arbitra Kielce spotkała się 1 stycznia i rozegrała mecz towarzyski z Oldboy Kielce.
Wygraliśmy 6:5, jednak nie to jest najbardziej istotne. Fajnie, że znowu udało nam się spotkać w tym dniu i rozegrać mecz. Kto wie - może właśnie tworzy się historia rozgrywania meczów w Nowy Rok? Oby.
W Arbitrze gościnnie zagrał Wojciech Jagodziński - strzelec trzech bramek i nasz przyjaciel Jorgos.
Nasi przeciwnicy nie mogą jednak narzekać z tego powodu, bowiem sami zostali wzmocnieni dwójką naszych zawodników - trenerem Filipem Robakiem i Tomaszem Kuletą, którzy z pewnością należeli do najlepszych zawodników naszych rywali.
Prawdziwym objawieniem tego meczu moim zdaniem był Szymon Woźniczka, którego szczerze przyznam w takiej formie jeszcze nie widziałem (a gra w Arbitrze od samego początku). Mam nadzieję że teraz gra na takim właśnie poziomie będzie dla niego normą w kolejnych meczach Arbitra Kielce w 2013 roku.
Bardzo ładną bramkę zza pola karnego z woleja strzelił Filip Robak, podobnie zresztą jak Marcin Szrek, który oprócz bramki dołożył do tego jeszcze dwie asysty. O Szreku ktoś żartem powiedział że w tym roku swoje już strzelił i więcej nie będzie. :). A właśnie że będzie!



Kielce, 1 stycznia 2013r., godz. 13:00
Arbiter Kielce - Oldboje Kielce 6:5 (2:2)
1:0 Wojciech Jagodziński 6`, 1:1 ? 15`, 1:2 Filip Robak 30`, 2:2 Marcin Szrek 36`, 2:3 ? 38`, 3:3 Damian Gawęcki 40`, 3:4 ? 46`, 4:4 Wojciech Jagodziński 60`, 4:5 ? 68`, 5:5 Wojciech Jagodziński 75`, 6:5 Szymon Ubożak 79`
Arbiter: Jakub Pieron - Marek Cedro, Sebastian Pańczyk, Szymon Woźniczka, Kamil Białogoński, Paweł Pańtak, Szymon Ubożak, Georgios Paraskevas, Damian Gawęcki, Marcin Szrek, Wojciech Jagodziński
Oldboje: m.in. zawodnicy Arbitra Kielce - Filip Robak i Tomasz Kuleta

poniedziałek, 8 października 2012

Owacyjne przywitanie Arbitra Kielce na lotnisku

O godzinie 22:30 w poniedziałek, druzyna Arbitra Kielce wylądowała na katowickim lotnisku Pyrzowice, po czterogodzinnej podróży z postojem na lotnisku Poznań Ławica.
Zawodników witały tłumy śląskich kibiców tej drużyny na czele z wojewodą i przedstawicielami lokalnych władz samorządowych.
Dzieci ubrane w tradycyjne śląskie stroje ludowe trzymające w swoich rączkach goździki wzbudziły uznanie naszych zawodników. 



Jak przystało na prawdziwych zawodowców, zawodnicy pomimo ogromnego zmęczenia cierpliwie rozdawali autografy i pozowali do zdjęć. 
Następnie w zorganizowanej naprędce konferencji prasowej odpowiadali na szereg pytań zadawanych przez przedstawicieli mediów.
Najbardziej rozchwytywany był Paweł Pańtak, bohater meczu z greckimi pastuszkami, którzy celowo by rozegrać ten mecz pozostawili swoje stada kóz samotnie w górach.
Paweł Pantak będzie gościem programu 1 na 1, który zostanie wyemitowany w najbliższy czwartek w stacji Canal+ Sport w godzinach największej oglądalności czyli o 3:33 nad ranem.

Niedługo obszerna fotorelacja z wyjazdu oraz jego podsumowanie.

Arbiter Kielce on tour - dzień 8 ostatni

Ostatni dzień spędzamy opalajac sie w hotelu i nie robiąc totalnie nic.
Rano pokazano nam miejscową gazetę, w której zamieszczona zostala obszerna całostronnicowa relacja z naszego czwartkowego meczu z sedziami.
Niestety nie wiemy co jest tam napisane i pewnie nigdy sie o tym nie przekonany ale i tak pozostanie nam mała satysfakcja, ze poprzez nasz mecz tutaj o drużynie Arbitra Kielce usłyszał rownież w Grecji.


Arbiter Kielce on tour - dzień 7 - mecz w Gennadi

Niedziela była naszym ostatnim pełnym dniem, który spędziliśmy na Rodos.
Pierwotnie planowaliśmy, że na nasz drugi mecz który rozgrywany był w rodzinnej miejscowości Jorgosa - Gennadi wyjedziemy wcześniej, by moc zobaczyć mecz ligowy w którym miejscowa druzyna Omonia Gennadi podejmowała drużynę z wyspy Simi. Jednak zmęczeni trudami całego pobytu w Gecji postanowiliśmy pojechać dopiero na nasz mecz.
O godzinie 17:00 rozpoczęło się drugie i zarazem ostatnie nasze spotkanie podczas naszego wyjazdu. Z uwagi na szybko zachodzące słońce i brak sztucznego oświetlenia na miejscowym stadionie, ustaliliśmy ze mecz będzie trwał 2*35 minut.
Druzyna miejscowych oldbojów nie prezentowała zbyt wysokiego poziomu i gładko wygraliśmy z nimi 8:3. Mecz rozgrywalismy w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (porywisty wiatr), co utrudniało grę obu druzynom. 
Wynik tego spotkania otworzył w 14 minucie Paweł Pańtak, który tym samym zapisał sie w historii Arbitra jako strzelec pierwszej bramki  dla naszej drużyny poza granicami Polski. Paweł do tej bramki dołożył pózniej jeszcze dwie kolejne i wraz z Krzysztofem Polakiem, który rownież skompletował w tym meczu trzy trafienia zaliczyli hattricka! Oprócz nich bramki zdobyli Kornel Kurzątkowski oraz Łukasz Szymczak. Zwłaszcza na wyróżnienie zasługuje piękna bramka Kornela zdobyta strzałem z 35 metrów. Jedna z bramek dla naszych rywali zdobył Jorgos.
Po meczu przy piwie i suvlaki, wspólnie z naszymi przeciwnikami jeszcze długo rozmawialiśmy o tym meczu.

wspólne zdjęcie z drużyną z Gennadi

Po meczu prezesowi klubu przekazaliśmy na pamiątkę koszulkę Korony Kielce, w zamian zaś dostaliśmy koszulkę Omoni Gennadi.

Gennadi, 8.10.12r. godz. 17:00

Omonia Gennadi (Oldboje) - Arbiter Kielce 3:8 (2:4)
Bramki dla Arbitra: Pańtak 3, Polak 3, Kurzątkowski oraz Szymczak
Arbiter: Maksym Stelmaszczyk - Marek Cedro, Filip Robak, Kamil Białogoński, Mateusz Kowalski (1 Paweł Pańtak), Adrian Leszczyński, Kornel Kurzątkowski, Łukasz Szymczak, Marcin Szrek, Krzysztof Polak
Sedziowali: Paweł Pańtak (do 1 minuty) i Mateusz Kowalski (od 1 minuty)

sobota, 6 października 2012

Arbiter on tour - dzień 6 - plaża nudystów

Kolejny dzień zaczęliśmy od wizyty na plaży nudystów znajdującej się w pobliżu naszego hotelu.


Tam tez postanowiliśmy zrobić sobie poniższe wspólne zdjęcie:

Ze specjalną dedykacją dla naszych "kolegów", którzy wszystkim opowiadali że nasz wyjazd nie dojdzie do skutku, oraz dla osoby, która złośliwie nie chciała oddać koszulki Arbitra, przez co jeden z nas występował w starej koszulce....


W tej chwili wspólnie oglądamy mecz Ekstraklasy w którym Korona Kielce gra z Zagłębiem Lubin.  
Transmisję z tego spotkania śledzimy w restauracji znajdującej się naprzeciwko naszego hotelu.


Arbiter on tour - dzień 5

Był to pierwszy i pewnie jedyny dzień, który cały spędziliśmy w hotelu.
Jednak po calonocnej analizie rozegranego meczu nikt z nas nie miał siły na jakiekolwiek eskapady.
Wystarczy chyba, gdy napiszę że znów pojawił się przy nas Siergiej Siergiejowicz z Rosji, który tym razem zadbał o to by pozostała cześć drużyny która jeszcze nie przekonała się o jego możliwościach zdała sobie z tego sprawę.


 Słynny Siergiej Siergiejowicz w towarzystwie Filipa Robaka i Mateusza Kowalskiego